Partner główny

Drużyny młodzieżowe

On line

Odwiedza nas 5 gości oraz 0 użytkowników.

Facebook

GOKSiR

 

MKS Mielnik - Wissa Szczuczyn 0:3

W dzisiejszym meczu nasi piłkarze doznali trzeciej tej wiosny porażki, niestety najdtokliwszej.

Goście zapewnili sobie wygraną w pierwszej połowie, w której byli bezapelacyjnie lepsi. Wszystkie gole padły do przerwy - w 4, 21 i 27 min. W drugiej połowie mecz się wyrównał, ale nasi zawodnicy nie zdołali stworzyć pod bramką rywali stuprocentowej sutuacji.

Trener Kondraciuk nie mógł w tym meczu skorzystać w linii obrony z Oponowicza i B. Kamińskiego, zaś w środku pola z Andryszka. Jak wspominaliśmy - wiosną raczej nieobecny będzie Łukasz Pawluczuk.

Spotkanie było rozgrywane w trudnych warunkach atmosferycznych. Przez prawie całą pierwszą połowę padał deszcz, na boisku było ślisko. Mecz zaczął się od ataku naszej drużyny. Już w 1 min. dwa razy sprężyć się musiał bramkarz gości piąstkując piłkę po dośrodkowaniach. W 4 min. na bramkę przyjezdnych strzelał Borzym. Po ziemi, celnie, ale bramkarz odbił piłkę. Wydawało się, że nasi pójdą za ciosem, lecz jeszcze w tej samej minucie goście wyprowadzili szybką kontrę. Chwila nieuwagi i 0:1. Gola strzelił Dworzańczyk. Niestety strata gola nie podziałała na naszych zawodników motywująco.Wręcz przeciwnie - zmalał zapał i goście zaczęli dyktować warunki gry. Już w 6 min., po kolejnej kontrze, mogli prowadzić 2:0, lecz piłka po strzale ich napastnika minimalnie minęła słupek bramki bronionej przez Grabowskiego. Minutę później była okazja na zaskoczenie bramkarza gości ze strony naszych piłkarzy. Rzut wolny z ponad 20 metrów wykonywal Jakubiec. Strzelił silnie i celnie, ale bramakrz Wissy stał na posterunku. W 9 min. goście dosyć łatwo wyprowadzili kolejną kontrę. Ich napastnik, mimo asysty naszych obrońców, wybiegł przed Grabowskiego, strzelił i od straty bramki uratował MKS słupek. W 16 min. to nasz zespół stanął przed szansą zdobycia gola mając najdogodniejszą sytuację w meczu na zdobycie gola. Sam na sam z bramkarzem gości wychodził Borzym, ale po jego strzale piłka trafiła w nogi bramkarza. Obrońca gości łapał naszego napastnika za koszulkę. Gdyby Borzym upadł - zapewne byłaby czerwona kartka i możliwy inny przebieg meczu. A tak - niektórzy tylko złapali się za głowę. Nasz napastnik chciał jednak samodzielnie wykończyć akcję. To niestety była ostatnia ciekawsza sytuacja podbramkowa MKS-u. W 21 min. byo już 0:2 po golu Golaka. Znowu goście zbyt łatwo mineli naszych obrońców. 4 min. później Wissa znowu umieściła piłkę w naszej bramce, ale ze spalonego. Całe szczęście. Jednak w 27 min. ofsajdu nie było, stąd trzeci gol dla przyjezdnych stał się faktem. 0:3 i znowu Dworzańczyk. W 35 min. na stratę czwartego gola nie pozwolił Grabowski bedąc szybszym od napastnika gości. Minutę przed przerwą znowu zadrżeliśmy, bo goście kolejny raz zbyt łatwo przedostali się na nasze pole karne, ale tym razem ich napastnik przestrzelił. Z ulgą niektórzy obecni na stadionie przyjęli gwizdek kończący pierwszą połowę.

 

Jednak w drugiej części meczu, mimo obaw spowodowanych słabą grą do przerwy, głównie w obronie, nasza drużyna zagrała lepiej. W zasadzie przez większą część tej odsłony mecz był wyrównany, ale to goście częściej dochodzili do sytuacji podbramkowych. Na szczęście tym razem nasi obrońcy nie popełniali już takich błędów i na posterunku był Grabowski. Goście bliscy byli strzelenia kolejnych bramek w 72 min., ale nasz golkiper nie dał się zaskoczyć i w 79 min., kiedy przestrzelili. Z kolei z akcji MKS-u trzeba odnotować silny i celny strzał w 56 min. Korniluka, uderzenie Łukasza Kożuchowskiego w 83 min. oraz Rokosza w tuż przed gwizdkiem kończącym mecz.

 

To trzecia porażka MKS-u Mielnik w czwartym tej wiosny meczu. Najdotkliwsza, bo wyjazdowe przegrane z Hetmanem Białystok i Zniczem Suraż były minimalne - 3:4 i 1:2. Na razie MKS zdobył podczas rundy rewanżowej 1 pkt - po bezbramkowym remisie u siebie ze Spartą Augustów. W najbliższy weekend nasza drużyna pauzuje. Najbliższy mecz - derby w Siemiatyczach.

 

MKS: Grabowski - Rokosz, Stępkowski, Miler, Korniluk - Ł. Treszczotko, Jakubiec, Jezierski, P. Podoliński (46, Ł. Kożuchowski) - Borzym, P. Kamiński.

 

 

Opublikowano: niedziela, 15, kwiecień 2012 19:28

Reklama

Copyright © 2013 mksmielnik.pl - Mielnicki Klub Sportowy

Polityka prywatności dotycząca plików Cookies.

Wykonawca: